niedziela, 6 października 2013

3.Rewolucje! Zmiany zacznij od otoczenia.

Pomyślałam, że jeśli chcę zmienić się na bardziej zdyscyplinowaną, zorganizowaną i zadbaną kobietę muszę poruszyć moje własne otoczenie.

Muszę przyznać, że takiego powera jakiego dostałam dwa dni temu i trzyma do dziś, nie miałam jeszcze nigdy.

Dziś przez niemal cały dzień sprzątałam dom, dosłownie każdy kąt, wszystko.
Zabrałam się nawet za pomieszczenie, które nie było ruszane przez... nie skłamię jak powiem, że 20 lat, poważnie.
Nie wiem co na to właścicielka (moja ciotka) ale nie wyrzuciłam niczego co mogłoby budzić w niej sentyment itd. Na szczęście strych jest spory, a ona wpadnie tu dopiero za kilka miesięcy.

A konkretniej: Wzięłam się za spiżarkę. Robaki, kurz, leki sprzed 10 lat (rany zapomniałam, że istniały w takich opakowaniach, chętnym wrzucę stary scorbolamid i mnóstwo innych), staroświeckie sprzęty kuchenne, niemowlęce butelki, laktatory, stosy konfitur, alkoholi... Zresztą zobaczcie sami.

Żałuję, że nie zrobiłam więcej zdjęć ale nie do końca wierzyłam, że przez dwa dni uda mi się to posprzątać i nie poddam się w połowie.



Zabójcze plastiki na parapecie :D


Jak wyszło i co udało mi się z tego zrobić pokażę niebawem, póki co światło do zdjęć jest beznadziejne :)

3 komentarze:

  1. Ale masakra... Miałaś dużo roboty! Podziwiam Cię za motywację! Ja mam remont i nie wiem jak zbiorę siły, żeby zetrzeć te wszystkie kurze, z każdej rzeczy z osobna...
    Czekam na zdjęcia po! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia :-) Takie zmiany wokół nas są bardzo fajne. Sam pamiętam jak ogarnąłem biurko i zobaczyłem, jak bardzo INACZEJ może być.
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    www.twojwybortwojaprzyszlosc.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię, że zabrałaś się za takie porządki.
    Ja wlasnie skończyłam remont i przeraża mnie ta góra rzeczy, które musze przejrzeć, posegregować i znaleźć im miejsce :)

    OdpowiedzUsuń