poniedziałek, 18 maja 2015

6. Piętnasty pierwszy raz.

Witam ponownie po niesamowicie długim czasie.
Moje podejście można nazwać słomianym zapałem ale myślę, że to strach przed zanudzeniem społeczeństwa. Jestem typem człowieka, który jak coś robi to wymaga od efektów czegoś wyjątkowego.
Taka cywilizacyjna choroba, że wszystko chcemy by było najlepsze. Kiedy nie jestem zadowolona z bloga odstawiam go na bok. Bo ani zdjęć z wielkich podróży dni wielkich rewolucji przecież nie wrzucę. Zwyczajnie ich nie ma.

Chciałabym tu wrócić i nie doprowadzić nikogo do senności moją zwyczajnoscią inaczej będę zawiedziona a to uczucie, którego nie lubię najbardziej. Czuje się jakbym do bloga podchodziła po raz pierwszy i to fajne uczucie. Pełne niepewności ale fajne.

To co mnie pchnęło do powrotu to książka. Zgadnijcie jaka. Podejrzewam, że większość nowych blogów powstaje przez nią. Tzn. Powstaje aktualnie bo to bestseller teraźniejszy.

4 komentarze:

  1. czyżby pan Kominek?:D
    witaj, ja takze tu powrocilam, choc po zadne poradniki jeszcze nie sięgnęłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poradnik nie, książka girl online :D podchodzilam sceptycznie ale w końcu kupiłam i pozarlam całą w 4 godziny ;D chęć do pisania została. A o Kominku nie słyszałam, powinnam?

      Usuń
    2. Poradnik nie, książka girl online :D podchodzilam sceptycznie ale w końcu kupiłam i pozarlam całą w 4 godziny ;D chęć do pisania została. A o Kominku nie słyszałam, powinnam?

      Usuń
    3. o, wiele dobrego o niej słyszałam, a jeszcze nie miałam w łapkach!
      chyba tak, wydaje mi się, że jest jedynym znanym blogsrem, któey napisał w biblie blogowania, ale... i ona jeszcze zostala mi do nadrobienia.:)

      Usuń